Self-publishing to biznes wymagający finezji. A na nią składają się pewne drobne elementy, których nie sposób zawrzeć w jednym artykule. Trzeba jednak o nich pamiętać. Dziś mam dla was kilka właśnie takich porad, które ułatwią wam kroczenie drogą samodzielnego wydawania :).

Omówię ustalanie ceny książki, programy komputerowe oraz fizyczne gadżety, z których warto korzystać, by self-publishing był sprawny i wygodny.

Jak ustalić cenę e-booka i książki

W dawnych czasach ceny e-booków były ogromne. Potrafiono żądać nawet 40 dolarów za e-booka o objętości 40 stron i to spisanych wielką czcionką. Rzekomo płaciło się za ekspercką wiedzę 🙂 A tak naprawdę jakość ówczesnych e-booków była niska, a publikacje te miały bardziej charakter produktów, które sprzedaje się wysyłkowo w telewizji…

Jednak w okolicach 2007 roku, wraz z erą pani Hocking, która do dziś zarobiła już ładne miliony na self-publishingowych e-bookach, podejście do ceny zaczęło się zmieniać. Hocking, wraz z innymi self-publisherami tamtego okresu, zaczęła sprzedawać swoje e-booki po niskich cenach – dwa dolary czy 0,99 centów. I jak się okazało, był to strzał w dziesiątkę. Ludzie zaczęli dorzucać te e-booki do koszyka przy okazji, bo przecież wydatek ten był prawie niezauważalny.

Dzięki niskiej cenie e-booki spopularyzowały się, ilość klientów zaczęła rekordowo wzrastać , a sam self-publishing został doceniony.

W Polsce jednak wciąż jest wielu wydawców czy starszych self-publisherów, którzy nie chcą obniżać cen. Nadal trafiają się kiepskiej jakości e-booki, za które autor życzy sobie 60 złotych – i to wręcz za nic – za lichą namiastkę wiedzy. To jest właśnie powód, dlaczego e-booki w naszym kraju nie święcą triumfów.

Jak więc ustalić cenę e-booka, a potem książki tak, by wszystko było w porządku i nikogo nie wykorzystywać? Oto moje rady:

  • Pamiętaj, że w przypadku e-booków pomijamy koszt druku (5 -10 złotych/egzemplarz, w zależności od nakładu). Gdy więc książka papierowa kosztuje 30 złotych, to e-booka wyceniłbym na około 20 złotych.
  • Pamiętaj, że w cenę e-booka trzeba wliczyć prowizję dystrybutora, podatek dochodowy, a w przypadku prowadzenia firmy, również i VAT (23% dla e-booków i 5% dla książek drukowanych), ZUS i inne koszty.
  • W przypadku ceny e-booka odliczamy również koszty magazynowania. Nie ma też kosztów transportu, na przykład z drukarni do magazynu.
  • Self-publisher nie musi traktować wszystkiego jako czysty biznes do pewnego momentu. Może więc sobie darować doliczanie do ceny e-booka aspektu ROI, czyli zwrotu z inwestycji. Wydanie e-booka, bardzo często bardzo tanie lub nawet darmowe, nie musi się zwracać 🙂

Wszystkie prowizje i podatki oraz koszty (np. druku) trzeba podsumować per egzemplarz, a następnie doliczyć do tego sumę, którą chciałbyś na egzemplarzu zarobić (czyli to, co trafi do Twojej kieszeni). W ten sposób wyliczysz rozsądną cenę e-booka i książki.

Przyjęło się, że e-booki powinny kosztować od 15 do 25 złotych, zaś książki papierowe od 25 do 35 złotych. Rzecz jasna, bierzemy też pod uwagę objętość i jakość publikacji. 100 stron e-booka będzie tańszych niż 300 stron e-booka; zaś 100 stron książki papierowej na pewno będzie tańsze niż 300 stron z kolorowymi ilustracjami na papierze kredowym w twardej oprawie. W tym ostatnim przypadku 45 czy 50 złotych za książkę to wcale niewygórowana suma 🙂

Jeśli Cię to ciekawi, to swoje e-booki sprzedaję za 15-20 złotych, a edycje drukowane za około 30 złotych per egzemplarz.

Staraj się nie przekraczać granic dobrego smaku – mały i kiepskiej jakości e-book za zbyt duże pieniądze odstraszy czytelników, zamiast ich przyciągnąć. A jeśli cena będzie zbyt niska, to bez obaw – czytelnicy sami dadzą Ci znać, że powinieneś tę cenę zwiększyć, bo taka jakość za taką niską cenę się nie godzi 🙂

Z jakich programów i gadżetów warto korzystać

Self-publisher pracuje na następującym sprzęcie:

  • Komputer – czy to „pecet” czy laptop, ważne, że ma klawiaturę. To na nim będziesz pisał swoje książki i dzięki niemu będziesz koordynował prace wydawnicze.
  • Notatnik papierowy – to rzecz, którą warto mieć zawsze przy sobie, by zapisywać pomysły czy całe fragmenty tego, co chcemy uwzględnić w książce. W notatniku możemy tworzyć plany, mapy myśli i rozpisywać całą książkę, którą chcemy napisać.
  • Dyktafon – to kolejny gadżet, o którym warto pamiętać. Nie zawsze jest czas, by coś zapisać, a dzięki dyktafonowi możemy w każdej chwili nagrać własne myśli, które potem przesłuchamy i przelejemy na „papier” cyfrowy.

Tego typu rzeczy to podstawa warsztatu self-publishera, samodzielnego autora. Nie zapomnij też, że prace wydawnicze przyspieszy drukarka (drukowanie umów, rachunków itp.).

A z jakich programów komputerowych warto korzystać?

  • LibreOffice lub MS Word – absolutna podstawa! Programy te umożliwią Ci spisanie książki i przygotowanie podstawowego składu na potrzeby edycji PDF czy druku. To tutaj dodasz numery stron, wszystko zestylujesz, a cała książka nabierze ostatecznego wyglądu:) Osobiście jestem fanem LibreOffice czy OpenOffice (tak, wiem, że LibreOffice i OpenOffice to całe pakiety – upraszczam terminologię…).
  • Notatnik komputerowy – prosty notatnik, który posiada każdy system operacyjny, pozwala na robienie notatek czy wypisanie pomysłów, idei, całych paragrafów, które później można dodać do książki.
  • Calibre – program, który umożliwia profesjonalną konwersję do e-booka w formatach MOBI oraz EPUB. Jeśli nie zlecasz prac wydawniczych i znasz się na skryptowaniu HTML, to Calibre pomoże przygotować Ci profesjonalne edycje e-bookowe Twojej książki.
  • Gimp lub Photoshop – programy te – pierwszy darmowy, a drugi płatny – pozwolą Ci na zaprojektowanie okładki Twojej książki.

Jest też kilka internetowych narzędzi, z których warto korzystać:

  • Dropbox – pozwoli Ci na przechowywanie plików książek i e-booków na bezpiecznym dysku wirtualnym. Zabezpieczysz w ten sposób pliki przed ich utratą.
  • Google Drive – jeśli dużo podróżujesz, ale nie wozisz ze sobą laptopa, wtedy wszystkie książki możesz trzymać na dysku Google i otwierać je z dowolnego komputera. Potrzebujesz jedynie komputera i dostępu do Internetu 🙂

Tego typu narzędzia, zarówno całkiem namacalne, jak i te wirtualne, usprawnią Twoją pracę self-publishera. Pamiętaj, że sprawny warsztat twórczy prędzej czy później przełoży się na jakość i popularność Twoich książek.

O recenzjach Twoich książek

To jedna z głównych sił napędowych sprzedaży Twojej książki. Recenzje mogą być oficjalne i nieoficjalne – te oficjalne publikują serwisy tematyczne w profesjonalny sposób. Te nieoficjalne to opinie klientów, które pojawiają się w serwisach typu „LubimyCzytać.pl” czy na tablicy Facebooka albo w sklepach internetowych.

  • Pozyskiwanie recenzji oficjalnych jest całkiem proste. Znajdź serwis lub pismo tematyczne, które może zrecenzować Twoją książkę. Napisz do nich, oferując przesłanie kopii drukowanej do recenzji. Gdy się zgodzą, wyślij. Gotowe 🙂

Staraj się oferować do recenzji książki drukowane, bowiem póki co jest to preferowane przez recenzentów, którzy najczęściej taką książkę dostają później na własność. I pamiętaj o pewnych drobnych rzeczach, które omawiam poniżej:

  • Nie nalegaj na szczerość – po prostu wyślij książkę czy e-booka do recenzji i poproś o opinię. Ludzie napiszą to, co mają napisać. Jeśli książka się spodobała, opinia będzie pozytywna. Jeśli nie – będzie negatywna. Inaczej sytuacja wygląda w przypadku profesjonalnych redakcji portali i pism. Profesjonalista napisze recenzję szczerą – zawsze. A jeszcze inaczej to wygląda w przypadku blogów i małych serwisów internetowych, gdzie może zdarzyć się tak, że nawet jeśli książka jest kiepska, to recenzent spróbuje nagiąć opinię. Na socjologię i psychologię ludzkich zachowań nie masz wpływu 🙂
  • Nie fałszuj i nie kupuj recenzji – nigdy nie pozwól sobie na złamanie kręgosłupa moralnego i nie fałszuj recenzji ani za nie płać. Pamiętam, jak kiedyś popularnym było wynajmowanie agencji reklamowych, które zatrudniały gimnazjalistów do promowania danego tytułu na forach i w serwisach, którego wcześniej nawet go nie czytali. Gdy takie coś wyszło na jaw,  autorzy byli zrujnowani… Nie pisz także recenzji samodzielnie pod różnymi nickami. To i tak nie zadziała.
  • Nie naciskaj znajomych na recenzje – u mnie to spory problem, bowiem wielu recenzentów to moi klienci, którzy stali się moimi znajomymi 🙂 Ale jeśli książka ma recenzje tylko Twoich znajomych, a nie od osób trzecich, tj. „zwykłych” czytelników, to ludzie pomyślą, że próbujesz manipulować opiniami. I czarny PR książki gotowy.
  • Proś o recenzje – nie bój się prosić o recenzje, bo przecież ich potrzebujesz. Poproś o recenzje poprzez wpis na swoim blogu albo przez wpis w serwisie społecznościowym. Roześlij prośbę odbiorcom z Twojej listy mailingowej, jeśli takową posiadasz.
  • Umieść prośby o recenzje w swoich książkach – najlepiej gdzieś na końcowych stronach, wraz z logo serwisów, takich jak LubimyCzytać.pl, i odpowiednim linkiem do publikacji. Poproś ludzi o dodawanie recenzji w serwisach i sklepach, gdzie książkę kupili.
  • Nie ukrywaj złych recenzji – i nie uciekaj od nich. Widocznie napisałeś kiepską książkę. Wykorzystaj tę okazję, by nauczyć się czegoś nowego, wyciągnąć wnioski z negatywnych opinii. Ale też nie przejmuj się za bardzo. Wiedz, że czasem jakość książki jest marna, a czasem to po prostu głosy konkurencji albo Twoich przeciwników 🙂 Złota duchowa prawda głosi, że nie można osiągnąć sukcesu bez narobienia sobie gromadki wrogów 🙂

I bądź cierpliwy – potrzeba czasu, zwłaszcza jeśli masz ograniczone możliwości promocji, by zebrać recenzje. Ale już jedna recenzja robi różnicę. Dwie recenzje to szał, trzy i więcej to świetny wynik. O ile, rzecz jasna, są pozytywne 🙂

Ale wiedz też, że nie każda recenzja jest publikowana w sieci. Wiele takich opinii krąży między czytelnikami. Jeden czytelnik potrafi polecić książkę kilkunastu innym osobom – niekoniecznie za pomocą oficjalnego przekazu, w sieci, ale na przykład na spotkaniu ze znajomymi czy w kręgu rodzinnym. Nawet jeśli nie widzisz recenzji swoich książek i opinii, niech Cię to nie zniechęci. Te opinie, gdzieś wygłoszone, działają na Twoją korzyść.

Podsumowanie

Tak oto przedstawia się kilka uwag i porad dla self-publishera. Zastosuj się do nich, a staniesz się wartościowym i sławnym autorem.