Self-publishing to element tak zwanego „Indie Publishing”, czyli wydawania niezależnego. W ten sposób wydałem już 10 książek, kilka w języku polskim, a kilka po angielsku. Część z nich powstała na zasadzie typowego self-publishingu – wszystko zrobiłem sam. W przypadku innych publikacji wykorzystałem outsourcing, czyli zlecenie pewnych czynności osobom trzecim.

Dziś chcę Was przekazać, komu i dlaczego warto zlecić usługi wydawnicze.

Z serii książek „Bogaty ojciec…” – cokolwiek by mówić o autorze – nauczyłem się, że aby zarobić, trzeba inwestować. Zwłaszcza gdy czegoś się zrobić nie umie. Dlatego na przestrzeni ostatnich lat inwestowałem spore sumy w korektę, redakcję czy ilustracje. Opłaciło się.

Samodzielność kontra usługodawcy

Self-publishing najczęściej kojarzy się z pełną samodzielnością. Przypomnijmy, co składa się na wydanie książki:

  1. Napisanie książki – czyli przelanie myśli na papier i stworzenie spójnego tekstu.
  2. Redakcja – krytyczne opracowanie tekstu, mające na celu zwiększenie jego wartości merytorycznej.
  3. Korekta i adiustacja – zadbanie o poprawność językową pracy i jej odpowiednie sformatowanie.
  4. Skład i/lub konwersja – przygotowanie do druku oraz wersji e-bookowych.
  5. Druk – a potem magazynowanie 🙂
  6. Dystrybucja – sprzedaż, umieszczanie w e-księgarniach.
  7. Rozliczenie – czyli zadbanie o państwo.

Ukończenie etapu pierwszego, czyli napisanie książki, tak czy siak należy do Ciebie. Chyba że zlecisz to zadanie jakiemuś ghost writerowi, pod dziełem którego potem legalnie się podpiszesz. Ale nie na tym przecież polega sztuka pisania, prawda? Nie popadajmy jednak w etyczne dyskusje i wracajmy do istoty self-publishingu.

Kolejne etapy opracowania książki możesz zlecać, czyli outsourcować, innym osobom lub firmom. Wyróżniamy dwa typy takich „osób trzecich”.

  • Freelancerzy – czyli wolni strzelcy: to głównie tłumacze, korektorzy i redaktorzy, którzy pracują nad tekstem. Ale to również eksperci od składu, osoby, którym zlecasz indywidualne etapy pracy. W ich przypadku musisz koordynować osobiście poszczególne etapy pracy, zadbać o odpowiednią kolejność etapów wydawania, a w końcu też samodzielnie zająć się dystrybucją książki i/lub e-booka oraz rozliczeniami.
  • Firmy wydawnicze – to podmioty nastawione na świadczenie kompleksowych usług wydawniczych. Do tej kategorii należy właśnie Pogotowie Wydawnicze. Wystarczy, że prześlesz materiał tekstowy, a firma – usługodawca – zajmie się resztą. Nie musisz kontrolować przebiegu działań wydawniczych ani niczym się martwić. Po ukończeniu procesu wydawniczego, otrzymasz gotowego e-booka czy wydrukowaną książkę. Taka firma  może również – na Twoje zlecenie – samodzielnie zająć się dystrybucją Twojej publikacji do księgarni stacjonarnych i e-księgarni, a potem Cię rozliczyć.

Sam regularnie zlecam pewne usługi wolnym strzelcom – głównie w zakresie korekty, redakcji oraz ilustracji. Co się tyczy pozostałych aspektów self-publishingu, uważam, że mam odpowiednią wiedzę i umiejętności, by sobie poradzić. Ale może to być trochę zgubne myślenie. W naturze ludzkiej leży niedostrzeganie błędów, które popełniamy, dlatego każdemu tekstowi przyda się korekta, zarówno pod względem gramatyki, jak i ortografii. Biorąc pod uwagę fakt, jak skomplikowanym jest nasz język (czy język obcy, jeśli w takowym piszemy), korekta jest obowiązkowa.

Wydałem na to sporo pieniędzy w całej mojej self-publishingowej karierze i podkreślę raz jeszcze, że warto! Zwłaszcza jeśli trafi się na wysokiej jakości usługodawcę, który zna się na tym, co robi.

Amator przy e-bookach, czyli międzynarodowy problem

Nawet najlepsze dzieło nie sprzeda się, jeśli zostanie brzydko oprawione. Najlepszy produkt nie trafi do klienta bez odpowiedniego opakowania – nie musi ono błyszczeć, ale powinno być co najmniej eleganckie. W ostatnich latach widziałem, zarówno na rynku międzynarodowym, jak polskim, wiele e-booków, których treść była ciekawa, a wręcz świetna, ale jakość wykonania pozostawiała wiele do życzenia. Okładki odstraszały, konwersja zwracała błędy, a przecinki były stawiane w złych miejscach. Nie wspominając o tym, że nie zawsze „u” się kreskowało 🙂

Nie jest to przypadłość tylko Polaków, że oszczędzają na wydawaniu e-booków. Z takim podejściem można spotkać się na całym świecie. Gdy zagłębimy się w opinie na temat samodzielnie wydawanych książek, od razu nasuwa się konkluzja: jakość jest okropna!

Ciężko się z tym nie zgodzić. Błędy ortograficzne, kiepski skład, niskiej jakości okładka. To wszystko odstrasza, skutecznie odciąga od zajrzenia do darmowego fragmentu, bo już nie wspomnę o zakupie takiej pozycji. Produkty – a książka oraz e-book są nimi – muszą być odpowiedniej jakości, by klient – czytelnik – się nimi zainteresował. Dokładnie tak samo, jak z jakimkolwiek innym produktem na rynku.

Jeśli masz wiedzę i umiejętności techniczne, wydaj książkę samodzielnie. Jeśli jednak Ci ich brakuje, zleć wykonanie prac wydawniczych, aby Twoja książka była wysokiej jakości. Czytelnicy i rynek wydawniczy będą Ci za to wdzięczni 🙂 Nie warto oszczędzać na self-publishingu. Pomyśl o tym nie tylko jak o gwarancji większych zarobków, ale także jak o zachowaniu pewnej formy społecznej, czyli wzięciu na siebie self-publishingowej odpowiedzialności. Jeśli self-publisherzy będą dbać o jakość swoich prac, to czytelnicy chętniej sięgną po ich publikacje. Dobry PR opinii publicznej przekłada się na klientów – i wszyscy self-publisherzy na tym zyskują.

1. Umiejętności

Pokrótce omówię teraz powody, dlaczego warto zlecić usługi wydawnicze. Jeśli chcesz wydać swoją książkę, to zapewne umiesz pisać. Ale na tym umiejętności wielu pisarzy się kończą. Wydanie książki wymaga dodatkowo dużej wiedzy technicznej. Trzeba rozumieć, czym są spady, linie cięcia i czym różnią się linie cięcia od linii bigowania. Warto wiedzieć, czym są wdowy i bękarty w kontekście składu tekstu. Trzeba doskonale znać się na aspektach językowych, od ortografii po stylistykę, rozumieć język HTML i umieć posługiwać się konwerterami, co z kolei wymaga rozumienia specyfikacji formatów EPUB oraz MOBI. Warto wiedzieć, dlaczego embedujemy czcionki i zdjęcia w plikach PDF, a nie tylko zapisujemy dokument jako PDF.

Z doświadczenia wiem, że aby przygotować książkę do dystrybucji, trzeba posłużyć się około 7 różnymi programami komputerowymi. Oczywiście, wszystkiego można się nauczyć, ale jeśli wizja nauki tak wielu nowych rzeczy Cię przeraża, to warto pomyśleć o zleceniu pewnych prac zewnętrznej firmie 🙂

Poza tym każdy z nas ma indywidualny styl pisania, a dobry i cierpliwy redaktor, który zachowa styl Twojej wypowiedzi, może uczynić z książki prawdziwe dzieło, o ile masz coś ważnego do przekazania. Tym bardziej przyda Ci się wsparcie redaktorskie, jeśli nie przepadasz za pisaniem, ale chcesz podzielić się wiedzą, czy po prostu z jakiegoś powodu opublikować własną książkę.

Podsumowując, samodzielne wydanie książki wymaga dużej wiedzy i umiejętności technicznych, czyli połączenia umysłu ścisłego z humanistycznym 🙂 Jeśli więc nie posiadasz odpowiednich umiejętności, znacznie lepszym rozwiązaniem jest zlecenie pewnych prac  zewnętrznemu, profesjonalnemu usługodawcy.

Dzięki temu – i kilku innym czynnikom – Twoja książka nie będzie miała brzydkiej okładki, a odpowiednie „u” będą się kreskować 🙂

2. Czas

Kolejnym powodem, dla którego warto pomyśleć o outsourcingu wydawniczym, jest czas – Twój czas. Możesz go po prostu nie mieć, z wielu powodów. Być może jesteś zabieganym pisarzem, który cały czas pisze i nie może oderwać się od stworzonego przez siebie świata przedstawionego. Możliwe też, że nie masz ochoty uczyć się nowych umiejętności lub nie masz czasu się tego uczyć, pracujesz na etacie, a pisanie książki jest Twoim hobby, Twoją pasją lub dodatkowym zajęciem.

Wtedy możesz zlecić wykonanie usług wydawniczych na zewnątrz, przesłać pliki i wynagrodzenie, a po odpowiednim czasie będziesz miał już wydaną książkę. Albo przynajmniej pliki, które możesz przekazać e-księgarniom lub drukarni.

Czyż to nie jest proste?

3. Cena

Wbrew pozorom, może zdarzyć się tak, iż samodzielne wydanie książki wcale nie będzie tańsze od wydania jej przez firmę wydawniczą. A wręcz firma może zrobić to taniej niż Ty 🙂

Dla przykładu, jeśli posłużysz się darmowym oprogramowaniem (darmowe edytory tekstu, HTML, konwertery czy programy graficzne), wtedy koszt wydania książki może być zerowy (nie licząc kosztów druku). Ale jeśli zechcesz skorzystać z płatnych programów – bo wydają się lepsze lub przyzwyczaiłeś się do nich, jak MS Word czy Photoshop, to pamiętaj, że nie są one tanie. Za odpowiednie licencje możesz zapłacić wiele tysięcy złotych.

Do tego komputer, system operacyjny – dla niektórych te rzeczy są już dostępne, inni będą musieli w nie dopiero zainwestować, by potem móc napisać książkę.

Nie można też zapominać o tym, że do wykonania poprawnej konwersji publikacji do formatu e-booka będziesz potrzebował czytnika e-booków, na którym przetestujesz wykonaną pracę i upewnisz się, że skonwertowany e-book nie ma błędów. Taki czytnik to również wysoki koszt.

Zlecenie usług wydawniczych może się okazać więc znacznie tańszym rozwiązaniem.

4. Ekspertyza i doświadczenie

Gdy patrzę na pierwsze samodzielnie wydane książki, które wyszły spod mojego pióra, to łapię się za głowę 🙂 Oczywiście z przerażenia, że coś takiego mogłem opublikować. Dziś mam znacznie większe umiejętności, wiedzę i doświadczenie, dlatego te pierwsze książki jawią mi się jako niezwykle amatorskie.

A przecież profesjonalizm „techniczny” e-booka czy książki wpływa na zwiększenie jakości, a to przekłada się na zainteresowanie ze strony potencjalnych czytelników, odbiór Twojej pracy, jej popularność, a przez to również na sprzedaż i zysk.

Zewnętrzni usługodawcy, którzy specjalizują się w pracach wydawniczych, wiedzą, co się robi, jak się robi i kiedy się robi. Znają swój fach, oprogramowanie, proces wydawniczy – słowem, mają wydawanie w małym palcu. To coś, czego Ty możesz jeszcze nie umieć i może wcale nie zechcesz się tego nauczyć.

W takim przypadku zlecenie prac wydawniczych na zewnątrz jest dobrym rozwiązaniem.

5. Profesjonalizm oraz zaplecze

W końcu zewnętrzni usługodawcy to zazwyczaj profesjonaliści, którzy znają się na tym, co robią. Ty sam możesz dobrze wykonywać korektę, redakcję, skład czy obróbkę graficzną, ale czy umiesz to robić wystarczająco dobrze? Jeśli tak – w porządku. Ale jeśli masz wątpliwości co do swoich umiejętności, wtedy lepiej zlecić wykonanie prac wydawniczych ekspertom. Ich umiejętności i profesjonalizm zapewnią wysoką jakość produktu – książki i e-booka. A to Ci się prędzej czy później zwróci, toteż nie ma co tu oszczędzać.

Zewnętrzni usługodawcy, tacy jak Pogotowie Wydawnicze, mają również zaplecze – kontakty i dojścia, że tak je nazwę, które sprawią, że Twoja książka może raz dwa trafić do wielu księgarni oraz e-dystrybutorów w krótkim czasie. To coś, do czego self-publisher zazwyczaj nie ma dostępu 🙂

Podsumowanie

Bardzo ważne w tym wszystkim jest to, że Ty, jako autor, nie utracisz praw do tytułu – wciąż możesz zarządzać tekstem i kontrolować sposób jego wykorzystywania. Decydujesz o udzielaniu licencji na tłumaczenia, możesz też sam wykonać tłumaczenie na międzynarodowe rynki. Do Ciebie należy ostatnie słowo w sprawie przedruku całości lub fragmentu, na przykład na cele marketingowe. Na tego typu rzeczy nie masz wpływu w przypadku podpisywania standardowych umów wydawniczych 🙂

Tak oto przedstawiają się powody, dla których nie zawsze warto robić wszystko samemu. Czasem szybciej, taniej, a na pewno bardziej profesjonalnie będzie, gdy zlecisz prace na zewnątrz – freelancerom czy specjalistycznym firmom.

Jeśli chcesz więc oddać swoją książkę w ręce ekspertów, polecam Ci Pogotowie Wydawnicze. Tu – pod okiem profesjonalistów – rodzą się bestsellery!